niedziela, 17 października 2010

WBD 2010 czyli Światowy Dzień Chleba i mój Razowiec Dnia Powszedniego

Wczoraj świętowaliśmy Światowy Dzień Chleba, w moim przypadku to już druga aktywna edycja. Z tej okazji przygotowałam już w piątek mój tradycyjny chlebek aby odpowiednio uczcić ten dzień. Miało być bardziej ambitnie, ale sobota miała być i była u nas bardzo gościnna, więc po prostu nie byłoby czasu na takie ambitne chlebkowe eksperymentowanie. Na takie zaproszę was zatem przy innej okazji, a tymczasem zostawiam was z moim chlebkiem codziennym.



Światowy Dzień Chleba 2010 i Razowiec Dnia Powszedniego



Składniki na 2 małe foremki keksowe 24cm
  • 400g zaczynu pszennego razowego (przygotowuję go ze 100g zakwasu żytniego razowego dokarmionego 150g mąki pszennej razowej 2000 i 150g wody)
  • 100g mąki żytniej razowej 2000
  • 300g mąki pszennej razowej 2000
  • extra dodatki: trochę pszennych otrębów i zarodków pszennych (razem ok.1 szklanki)
  • ok.350-400g wody (dodawać partiami, przy tak wysokich typach mąki raczej zdarza mi się dodać więcej wody niż odejmować z podanej ilości, dodatkowo ilość wody podlega zmianom na+ jeśli dorzucam extra dodatki typu otręby, płatki, pszenne zarodki)
  • 1 łyżka agawe
  • suszona żurawina (prosto z torebki, bez namaczania)
  • 20g świeżych drożdży (robię zaczyn z części ciepłej wody podanej w przepisie)
  • 1 łyżka soli

Sposób przygotowania

Zaczyn na mój Razowiec Dnia Powszedniego przygotowuję rano poprzez dodanie mąki pszennej razowej i wody do 100g aktywnego zakwasu (mój jest z mąki żytniej razowej), w ilościach podanych w przepisie. Po ok.10-12h przystępuję do przygotowania ciasta właściwego. Do zaczynu zakwasowego dodaję resztę składników, najpierw mąkę, potem wodę, agawe, zaczyn drożdżowy, lekko mieszam całość po czym dorzucam extra dodatki, suszone owoce, sól rozpuszczoną w wodzie. Teraz całe ciasto trzeba dokładnie wymieszać, aby składniki dobrze się połączyły, ewentualnie podlać wodą, jeśli konsystencja jest zbyt zbita, bądź za sucha. Ciasto chlebowe jest jak błotko, ale nie lejące, daje się nakładać łyżką i nie spływa z niej. Tak przygotowane ciasto nakrywam workiem foliowym i zostawiam do podrośnięcia na ok.1h. Po tym czasie przygotowuję dwie foremki silikonowe 24cm, ich dna wysypuję słonecznikiem i napełniam ciastem chlebowym do ok. 2/3 wysokości. Wierzch wyrównuję, spryskuję wodą i obsypuję ulubionymi dodatkami: jeden chlebek posypałam słonecznikiem, drugi dodatkowo niebieskim makiem. Chlebki odstawiam na kolejną godzinę do wyrośnięcia, najczęściej wkładam je do piekarnika z włączonym światłem, to zapewnia im dobry klimat do finałowego wyrastania. Wyrośnięte piekę w 200 st. C (przy włożeniu chlebków do piekarnika spryskuję jego ścianki kilkakrotnie zraszaczem) przez ok. 35-40 minut, potem kolejne 10 minut dopiekam luzem. Upieczone bochenki popukane od dołu powinny dawać głuchy odgłos, takie odstawiam na kratkę do wystudzenia.

Polecam!

4 komentarze:

Charlotte pisze...

Ta żurawina mnie powaliła, świetne połaczenie, a chlebek piekny! Ja w to święto upiekła mój pierwszy chleb, jak chcesz to zobacz http://littlecookery.blogspot.com/

Amber pisze...

Piękny razowiec, w dodatku z żurawiną.Pachnie mi tu razowo-żurawinowo!

Karmel-itka. pisze...

wspaniały z tą żurawiną.
wykwintny ;]

atina pisze...

Wspaniały! bardzo mi się podoba , szczególnie, że jest z żurawiną:)

Prześlij komentarz