Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Razowe/pełnoziarniste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Razowe/pełnoziarniste. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lutego 2012

Chleb razowy mieszany z ziarnami

Słowo wstępne będzie zwięzłe: po prostu zachciało nam się chleba. Ale żeby nie powtarzać tego samego przepisu w nieskończoność sięgnęłam po książkę Małgorzaty Zielińskiej 'Domowa Piekarnia', skąd wybrałam właśnie ten chlebek. Moje jedyne zmiany to pominięcie 2-etapowego sporządzania zaczynu, ponieważ przez zagalopowanie się zarobiłam zaczyn od razu z całości. W cieście właściwym nie dodawałam zwykłej żytniej mąki, a pełnoziarnistą. No i oczywiście chlebek wyrastał u mnie troszkę dłużej. Użyłam mojej największej keksówki 32cm.

 

Poniżej oryginalny przepis, który znaleźć można także na stronie internetowej p. Małgorzaty

Namaczanka 370g:
  • 200g mąka pszenna razowa (u mnie typ 1850)
  • ½ łyżeczki soli
  • 170g mleka, maślanki lub jogurtu (dałam kefir)
Wymieszać, tak żeby cała mąka wchłonęła płyn, a składniki sie połączyły. Przykryć folią i odstawić na 12 do 24 godzin.

Zaczyn 450g (2-etapowy):
  • 50g płynny, aktywny* zakwas żytni
  • 1.etap: 100g mąka żytnia razowa + 100g woda letnia – wymieszać, odstawić na 8/12 godzin
  • 2.etap: 100g mąka żytnia razowa + 100g woda letnia – dodać do mieszaniny z 1 etapu, wymieszać, odstawić na 5/6 godzin
Zaczyn, przed dodaniem do ciasta właściwego, powinien podwoić swoja objętość, a potem lekko opaść.

Ciasto właściwe ok. 880g:
  • 370g namoczone składniki jw.
  • 450g cały zaczyn jw.
  • 50-60g mąka żytnia ( u mnie pełnoziarnista, książka natomiast mówi o chlebowej typ 720)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki brązowego cukru (dałam syrop z agawe)
  • 1 łyżka oleju lub oliwy (opcjonalnie, nie dawałam)
  • 2-4 łyżki podprażonych ziaren słonecznika, sezamu, lnu złocistego, amarantusa lub innych ulubionych ziaren

W dniu wypieku zaczyn i namaczankę rozdrobnić, dodać resztę składników i wymieszać. Najpierw powoli do połączenia wszystkich składników, a po krótkiej przerwie jeszcze raz dodając ziarna.. Można dodać na tym etapie odrobinę mąki lub wody, jeśli zachodzi taka potrzeba. Całość pozostawić w przykrytym naczyniu na ok. 1 godzinę. Po tym czasie ciasto przełożyć do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką do wy rośnięcia na ok. 4-5 godzin.
Piekarnik nagrzać do 230°C, naparować. Po włożeniu chleba temperaturę obniżyć do ok. 200°C i piec ok. 45 minut.
Bardzo dobry chleb razowy o pięknej strukturze.

*Zakwas aktywny, to taki, który odświeżaliśmy co najmniej 12 godzin wcześniej. Dzieki temu zachowujemy piekarski system budowania zaczynu (3-fazowy). Raczej nie należy używać oklapnietego, kilkudniowego zakwasu z lodowki, lecz wyjac go, ocieplic, dokarmic swieza maka i po uaktywnieniu (min 8 godzin) dopiero uzywać.

sobota, 4 lutego 2012

Okrągły orkiszowy bochenek (pełnoziarnisty)

Piekę chleb, zakwas odświeżony, z całej masy przepisów padło na chlebek orkiszowy - tak dla odmiany, bo ostatnio tylko pszenno-żytnie bochenki robiłam. Mąka oczywiście pełnoziarnista - kupiłam taką w Tesco i majątku mnie nie kosztowała. Polecam zatem przejrzeć sklepowe półki, bo ta mąka nadaje się do wszystkiego czy to pierogi czy naleśniki, ciasta - ostatnio był to kokosowy murzynek - także z nią robię. Przepis na ten chleb powstał na bazie modyfikacji Chleba orkiszowego na miodzie od Liski.

Składniki na 1 okrągły bochenek (można oczywiście upiec chleb w keksowej formie)
  • 225g zaczynu*
  • 275g wody (ilość wody dostosować do gęstości zaczynu)
  • 30g syropu z agawe/miodu płynnego
  • 550g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • 1,5 łyżeczki soli
*Zaczyn przygotowujemy przynajmniej 12h wcześniej. Do odświeżonego zakwasu żytniego dodajemy mąkę i wodę. Najlepiej już na tym etapie dodać do zakwasu mąkę orkiszową. U mnie jednak był to zaczyn żytni, gdyż dopiero po fakcie zdecydowałam się na chleb orkiszowy.

Wszystkie składniki połączyć i wyrabiać mikserem ok.5 minut, aż ciasto będzie gładkie i nabierze formę kuli. Takie ciasto odstawiamy przykryte do wyrośnięcia, powinno podwoić swoją objętość. Moje wyrastało 3h. Następnie ciasto odgazowujemy i formujemy bochenek, który przekładamy do wysypanego mąką koszyczka rozrostowego. Zostawiamy przykryty do ponownego wyrośnięcia, ok. 1-1,5h. Piekarnik nagrzewamy do 200 st. z termoobiegiem (ja zawsze piekę na kamieniu, dlatego odpowiednio wcześniej rozgrzewam kamień w piekarniku). Na nagrzany kamień przekładam wyrośnięty chleb, wyłączam termoobieg (zostawiam grzanie góra-dół), ścianki piekarnika spryskuję wodą. Piekę ok.40 minut. Upieczony chleb popukamy od spodu wydaje głuchy odgłos.


poniedziałek, 16 stycznia 2012

Pumpernikiel

Pumpernikiel, jeszcze nie idealny, ale w tym temacie mam zamiar dążyć do perfekcji. Jak dla mnie chleb marzenie: ciemny, ciężki i ten niesamowity zamach i lekka słodycz miąższu. Mój zdecydowanie za długo się piekł. Jednak mój piekarnik to nie jakiś tam cherlaczek i po prostu naprawdę nieźle grzeje nawet przy tych 120 stopniach.(O czym muszę pamiętać następnym razem:) Chleb do powtórki, zresztą najlepiej piec go zimą, bo przy okazji i dom się ogrzeje.

Przepis z forum CinCin
Składniki: (2 keksówki 32 cm)
  • 750 g maki żytniej razowej drobnej
  • 750 g maki żytniej razowej grubej
  • 500 g zakwasu żytniego
  • ok 750 ml letniej wody
  • 2 łyżki soli
  • 160g melasy (syropu buraczanego)
Obydwie mąki zmieszać, w środku zrobić zagłębienie, w które należny wlać zakwas i powoli wyrabiać razem z mąką, dodając sól i stopniowo wodę i melasę.
Wyrabiać chwilę do połączenia wszystkich składników i ciasto zacznie odklejać się od brzegów miski.

Wyjąć z miski, te zaś dobrze oprószyć mąką, włożyć z powrotem ciasto, także posypać z wierzchu mąką, przykryć ściereczką i odstawić w cieple miejsce na 3 do 4 godzin.
Kiedy przyrośnie mniej więcej połowę, wyjąć na posypany mąką blat kuchenny i chwilę wyrabiać.

Z ciasta uformować wałek i włożyć do formy wysmarowanej olejem i wysypanej mąką. Przykryć i odstawić jeszcze na ok. 20 minut.

Piekarnik rozgrzać do 150st C. Wierzch ciasta chlebowego zwilżyć woda, formę szczelnie przykryć z góry folią aluminiową i piec na pierwszym poziomie od dołu 10 do 12 godzin w temp 125 – 150 st C (najlepiej przez noc).
Ustawienie odpowiedniej temperatury jest dość skomplikowane . Kiedy temperaturę ustawi się zbyt nisko chleb może być w środku klejący, dlatego trzeba to robić z wyczuciem.

Po wyłączeniu piekarnika zostawić jeszcze chleb na 1 godzinę aż do wystygnięcia.

niedziela, 16 października 2011

Ulubiony razowiec z okazji Światowego Dnia Chleba

Mając w pamięci datę 16go października czyli Światowy Dzień Chleba już w piątek przygotowałam z tej okazji chlebek - nasz ulubiony razowiec ze śliwką tym razem także z dodatkiem suszonej żurawiny, aby do naszego chleba dnia powszedniego wprowadzić małe świąteczne urozmaicenie.


Chlebek a właściwie 2 chlebki upiekłam według wielokrotnie już przetestowanej receptury. Przyznaję że obecnie piekę ten nasz ulubiony razowiec "na oko", mieszam różne rodzaje mąk (pszenną, żytnią, orkiszową - zawsze gatunki pełnoziarniste), dodaję raz więcej raz mniej otrębów, czasami ciasto chlebowe wzbogacam o pestki słonecznika. A on zawsze wychodzi! I nam smakuje.


środa, 28 września 2011

Chleb razowy z czarnuszką

Bazą był ten przepis. Wprowadziłam do niego kilka zmian, wyrzuciłam dodatek drożdży zatem jest to chleb wyłącznie na zakwasie i otrzymałam bardzo smaczny rezultat. Chleb jest bardzo aromatyczny, dodatek czarnuszki nadaje mu wyraźnego jak dla mnie litewskiego charakteru - ale czarnuszkę trzeba lubić inaczej można ten składnik pominąć. Chlebek wyszedł bardziej wilgotny niż poprzednim razem, zatem chyba warto wracać do starych przepisów bo rezultat może nas miło zaskoczyć. Kto ma obawy niech upiecze zamiast luźnego bochenka taki z formy. Warto!

Przepis bierze udział w akcji kulinarnej: Chleby na zakwasie


Składniki na 1 mały bochenek

Dzień 1 - wieczór


W misce nr 1 wymieszać następujące składniki:

  • 60 g mąki żytniej razowej
  • 170 g mąki pszennej razowej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 170 g maślanki
Przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.

W misce nr 2 wymieszać następujące składniki:

  • 70 g zakwasu żytniego
  • 220 g mąki żytniej razowej
  • 170 g wody o temp. pokojowej
Przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.

Dzień 2 - rano

Wymieszać składniki z obu misek, dodać:
  • 60 g mąki pszennej razowej
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki kawy inki (można ją wcześniej rozprowadzić w wodzie)
  • 2 łyżeczki czarnuszki
Wszystkie składniki połączyć ręcznie lub mikserem do dobrego wymieszania składników, ewentualnie podsypać odrobiną mąki lub podlać wodą. Przykryć miskę folią i odstawić do pierwszego wyrastania. Moje ciasto wyrastało tak ok. 3h. Następnie uformować bochenek lekko podsypując mąką. Ciasto jest klejące. Koszyczek wyłożyć ściereczką obsypaną mąką i umieścić w nim uformowany bochenek. Przykryć i pozostawić do drugiego wyrastania, na kolejne kilka godzin. To jak szybko chlebek wyrośnie zależy od siły naszego zakwasu i od temperatury otoczenia. Wyrośnięty chlebek piekłam na rozgrzanym kamieniu w temperaturze 200 st. przez 35 minut*. Warto spryskać ścianki gorącego piekarnika wodą przed włożeniem do niego chleba.

* Obecnie testuję mój nowy piekarnik, który wydaje się mocno nagrzewać stąd krótki czas pieczenia - dlatego zalecam, aby czas pieczenia zawsze dopasować do swojego piekarnika.


Polecam!

Ps. A ja już jestem z powrotem. Tym razem w Polsce i na stałe tutaj zostaję. Obecnie ogarniam się w nowym mieszkaniu - jeszcze nie swoim, więc jakby co uskarżać się będę na dość dziwny piekarnik, którym dysponuję:) Ale żaden piekarnik mi nie straszny więc...oj będzie się piekło. Przy okazji witam wszystkich serdecznie w moich skromnych progach.

sobota, 13 listopada 2010

Razowy żytni chleb na zakwasie (by Liska)

Był u Liski, teraz jest u mnie. Ten u Liski urzekł mnie swoim sprężystym miąższem - tak przynajmniej wnioskuje moje oko kiedy przypatruje się tym pysznym liskowym fotografiom. Pisałam że go upiekę w przyszły weekend, a że przyszły weekend właśnie nadszedł to i chlebek się upiekł. Ale mój zdecydowanie inaczej wygląda i nie jest taki wysoki jak ten liskowy. Nie chciał rosnąć tak szybko jak przepis podaje. Nic to! Wciąż jest smaczny, napchany ziarnami: żytem i słonecznikiem. Mała uwaga - dla mnie za mało soli, ale być może to wina słodkich dodatków jakie dorzuciłam od siebie. Zdecydowanie muszę go upiec ponownie - i następnym razem użyję mniejszych keksówek, bo te moje 1,5-litrowe są bardzo długie czyli ok.30-32 cm i przez to obecnie mam długie lecz niskie chlebki. Jeśli ktoś już piekł według liskowej formuły to proszę o komentarz bądź link do Waszych fotek, bo bardzo jestem ciekawa jak Wam się ten chlebek upiekł.


Zaczyn

  • 250 ml wody
  • 150 g łamanego żyta
  • 100 g ziaren słonecznika
  • 25 g siemienia lnianego
  • 100 g aktywnego zakwasu żytniego (najlepiej dokarmionego dzień wcześniej)
  • 15 g soli
Wszystkie składniki wymieszać i postawić na noc w temp. pokojowej.

Następnie dodać
  • 10 g świeżych drożdży
  • 240 ml wody
  • 2-3 łyżki melasy lub miodu (dałam syrop z agawy)
  • 320 g mąki żytniej razowej
  • 150 g mąki pszennej (zastąpiłam orkiszową razową)
  • dodatkowo 100g suszonych śliwek, wcześniej namoczonych
Drożdże rozpuścić w wodzie, wymieszać dokładnie z rozczynem i pozostałymi składnikami. Wyrabiać ciasto ok. 10 minut, następnie pozostawić do wyrośnięcia na ok. godzinę. Dwie foremki o pojemności ok. 1,5 litra każdą wypełnić ciastem do 2/3 ich wysokości. (U mnie foremki wysmarowane masłem i obsypane mąką z otrębami - wierzch chleba spryskany wodą i obsypany słonecznikiem). Pozostawić do wyrośnięcia, aż ciasto wypełni formę (powinno to zająć ok. 30-40 minut, a czasem szybciej). Piekarnik nagrzać do 210 st C. Wstawić bochenki, po ok. 10 minutach zmniejszyć temp. do 180 st C i dopiekać ok. 25-35 minut. Ostudzić na metalowej kratce, po wyjęciu z formy.

Polecam!

poniedziałek, 25 października 2010

Chleb z pełnymi ziarnami

Chlebek mojego pomysłu w oparciu o wypróbowany przeze mnie wcześniej przepis. Chleb jest z gatunku tych ciężkich, treściwych, bardzo aromatyczny, miejscami lekko słodki dzięki domieszce suszonych śliwek. To właściwie taki konkretny chleb, z pełnymi ziarnami, bardzo sycący, z gatunku tych które lubię najbardziej. Śliwki można w tym przepisie pominąć lub zastąpić innym dodatkiem, natomiast zamiast mąki pszennej razowej użyć zwykłej, wtedy chleb będzie bardziej "puchaty".

Na zdjęciu chleb z dużej keksówki


Składniki na 2 keksówki: użyłam 32 cm i 24 cm (następnym razem wezmę jednak dwie większe keksówki)

Wieczorem należy wymieszać wszystkie poniższe składniki i zostawić na przynajmniej 12h, aby ziarna dobrze namiękły.
  • 500g wody
  • 250g zakwasu żytniego razowego
  • 250g łamanego ziarna żyta
  • 250g łamanego ziarna pszenicy
Następnego dnia dodajemy
  • 250g mąki żytniej razowej/grubej
  • 250g mąki pszennej razowej 2000
  • 250g wody + łyżka octu basamicznego białego (w razie czego dopasować ilość wody do konsystencji ciasta)
  • 200g suszonych śliwek pokrojonych na mniejsze kawałki
  • łyżka agawe
  • ok. 1 i 1/2 łyżki soli
Wszystko razem dobrze wymieszać i odstawić na kolejne kilka godzin (z reguły 2-4h aż widać że ciasto podrosło). Przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać powierzchnię, przykryć folią i zostawić do wyrośnięcia, wierzch można obsypać ulubionymi ziarnami. Chleb powinien wypełnić foremkę. U mnie wyrastał ok. 2h. Pieczemy ok. 1h w 200 st.C. Piekłam z parą, co kwadrans zraszałam wierzch chleba wodą. W razie potrzeby można chlebek przykryć folią w trakcie pieczenia jeśli wierzch za szybko się zarumieni. Po upieczeniu zostawiamy do całkowitego ostudzenia na kratce. Kroimy najlepiej po ok.12h.

Polecam!

niedziela, 17 października 2010

WBD 2010 czyli Światowy Dzień Chleba i mój Razowiec Dnia Powszedniego

Wczoraj świętowaliśmy Światowy Dzień Chleba, w moim przypadku to już druga aktywna edycja. Z tej okazji przygotowałam już w piątek mój tradycyjny chlebek aby odpowiednio uczcić ten dzień. Miało być bardziej ambitnie, ale sobota miała być i była u nas bardzo gościnna, więc po prostu nie byłoby czasu na takie ambitne chlebkowe eksperymentowanie. Na takie zaproszę was zatem przy innej okazji, a tymczasem zostawiam was z moim chlebkiem codziennym.



Światowy Dzień Chleba 2010 i Razowiec Dnia Powszedniego



Składniki na 2 małe foremki keksowe 24cm
  • 400g zaczynu pszennego razowego (przygotowuję go ze 100g zakwasu żytniego razowego dokarmionego 150g mąki pszennej razowej 2000 i 150g wody)
  • 100g mąki żytniej razowej 2000
  • 300g mąki pszennej razowej 2000
  • extra dodatki: trochę pszennych otrębów i zarodków pszennych (razem ok.1 szklanki)
  • ok.350-400g wody (dodawać partiami, przy tak wysokich typach mąki raczej zdarza mi się dodać więcej wody niż odejmować z podanej ilości, dodatkowo ilość wody podlega zmianom na+ jeśli dorzucam extra dodatki typu otręby, płatki, pszenne zarodki)
  • 1 łyżka agawe
  • suszona żurawina (prosto z torebki, bez namaczania)
  • 20g świeżych drożdży (robię zaczyn z części ciepłej wody podanej w przepisie)
  • 1 łyżka soli

Sposób przygotowania

Zaczyn na mój Razowiec Dnia Powszedniego przygotowuję rano poprzez dodanie mąki pszennej razowej i wody do 100g aktywnego zakwasu (mój jest z mąki żytniej razowej), w ilościach podanych w przepisie. Po ok.10-12h przystępuję do przygotowania ciasta właściwego. Do zaczynu zakwasowego dodaję resztę składników, najpierw mąkę, potem wodę, agawe, zaczyn drożdżowy, lekko mieszam całość po czym dorzucam extra dodatki, suszone owoce, sól rozpuszczoną w wodzie. Teraz całe ciasto trzeba dokładnie wymieszać, aby składniki dobrze się połączyły, ewentualnie podlać wodą, jeśli konsystencja jest zbyt zbita, bądź za sucha. Ciasto chlebowe jest jak błotko, ale nie lejące, daje się nakładać łyżką i nie spływa z niej. Tak przygotowane ciasto nakrywam workiem foliowym i zostawiam do podrośnięcia na ok.1h. Po tym czasie przygotowuję dwie foremki silikonowe 24cm, ich dna wysypuję słonecznikiem i napełniam ciastem chlebowym do ok. 2/3 wysokości. Wierzch wyrównuję, spryskuję wodą i obsypuję ulubionymi dodatkami: jeden chlebek posypałam słonecznikiem, drugi dodatkowo niebieskim makiem. Chlebki odstawiam na kolejną godzinę do wyrośnięcia, najczęściej wkładam je do piekarnika z włączonym światłem, to zapewnia im dobry klimat do finałowego wyrastania. Wyrośnięte piekę w 200 st. C (przy włożeniu chlebków do piekarnika spryskuję jego ścianki kilkakrotnie zraszaczem) przez ok. 35-40 minut, potem kolejne 10 minut dopiekam luzem. Upieczone bochenki popukane od dołu powinny dawać głuchy odgłos, takie odstawiam na kratkę do wystudzenia.

Polecam!

niedziela, 12 września 2010

Chleb 100% razowy pszenno-żytni z suszoną żurawiną

To wynik mojego przedweekendowego wypiekania, część dla nas, część na wynos. Chlebek bardzo smaczny, w 100%-tach razowy z dodatkiem suszonej żurawiny, bogato obsypany słonecznikiem z wierzchu i od spodu. Trochę słonecznika dorzuciłam także do środka. Chleb na zakwasie, wspomagany suchymi drożdżami, ale jeśli mamy czas można mu pozwolić na powolne wyrastanie.



Składniki i sposób przygotowania/mój tryb postępowania
**
3 bochenki: duża keksówka 32cm i dwie małe 24cm

Wieczorem dnia poprzedzającego pieczenie (godz. 20:00 czwartek
)
  • 200g aktywnego zakwasu żytniego razowego
  • 150g mąki żytniej razowej 2000
  • 150g wody
Wymieszałam i odstawiłam na 12h - na noc

Rano w dniu pieczenia (ok.8)
  • 120g mąki żytniej razowej + 50g łamanego żyta + 30g mieszanki ziarna 5 zbóż
  • 150g wody
Odstawiłam na kolejne 10-12h (z założenia)

Godz. 19 w dniu pieczenia
  • cały zaczyn (800g)
  • 600g mąki pszennej razowej 2000
  • 200g mąki żytniej razowej 2000
  • 600g wody + 160g wody (dodawane partiami, tyle wymagała użyta przeze mnie mieszanka mąk)
  • 200g suszonej żurawiny
  • 50g słonecznika
  • 24g soli morskiej
  • 2 łyżki syropu z agawe
  • torebeczka drożdży suchych ok.12g (torebka z przeznaczeniem na 500g mąki, odpowiada 50g świeżych drożdży)
Wszystko razem wymieszałam. Odstawiłam przykryte folią na 60 minut. Po tym czasie znowu przemieszałam, przełożyłam do przygotowanych foremek obsypanych na spodach słonecznikiem: duża keksówka 32cm i dwie małe silikonowe 24cm. Wierzchy chlebów obsypałam także ziarnem słonecznika i odstawiłam do wyrośnięcia, co zajęło ok. 75-90 minut. Piekłam przez ok. 45 minut, 15 min w 230 st (piekarnik spryskałam wówczas wodą), 30 min w 200. Wyjęłam z foremek i dodatkowe 5 minut dopiekałam luzem. Odstawiłam do ostudzenia na kratce.



Polecam!

sobota, 4 września 2010

Razowiec z suszoną śliwką

Ostatnio najczęściej piekę chlebek według tej receptury która swój początek wzięła z Tatterowca. Raz dodaję suszone śliwki, innym razem żurawinę. Czasem do środka dorzucam także słonecznik lub inne ziarenka. Taki chlebek piekę zawsze w piątek wieczorem (do pracy nad nim zabieram się koło godziny 19tej), dlatego do ciasta dodaję trochę suszonych drożdży, by ominąć kilkugodzinne wyrastanie i o sensownej godzinie iść spać, a w sobotę cieszyć się świeżutkim chlebkiem na śniadanie:)



Składniki
na 2 małe foremki keksowe 24cm
  • 400g zakwasu/zaczynu żytniego razowego*
  • 250-300g wody (dodawać partiami, ilość wody w przepisie zależy od gęstości naszego zakwasu)
  • 100g mąki żytniej razowej 2000
  • 300g mąki pszennej razowej1850
  • 1 łyżka agawe/lub miodu/melasy
  • 100g suszonych śliwek w mniejszych kawałkach
  • 1 łyżeczka suchych drożdży (można nie dodawać, ale wówczas ciasto musi rosnąć kilka godzin)
  • 1 łyżka soli morskiej
*Zakwas z lodówki/lub aktywny dokarmiam w dwóch etapach: wieczorem 100g mąki + 100g wody, rano 100g mąki + 100g wody. Zaczyn jest gotowy do użycia wieczorem.

Sposób przygotowania

Wszystkie składniki mieszamy (śliwki dorzucam na samym końcu, jak już pozostałe składniki są wymieszane), ciasto jest z gatunku raczej lepkich i luźniejszych, ale nie jest lejące, do upieczenia w foremce. Sprawdzam konsystencję, ewentualnie podlewam wodą. Zostawiam do wyrośnięcia na około godzinę. Znów mieszam krótko, przekładam do 2 foremek silikonowych (do ok.2/3wysokości) wysypanych słonecznikiem (takich foremek nie trzeba smarować tłuszczem). Przykrywam folią i odstawiam do finałowego wyrośnięcia, ciasto powinno wypełnić foremki. Wierzch spryskuję wodą i obsypuję słonecznikiem. Piekę w nagrzanym do 220 st. piekarniku (z parą - kilkanaście prysknięć zraszaczem do kwiatów). Po 15 minutach zmniejszam temperaturę do 200st. i dopiekam jeszcze ok. 30 minut. Na 10 minut przed końcem wyciągam chlebki z foremek i dopiekam luzem.



Polecam!

wtorek, 31 sierpnia 2010

Chleb żytni z czarnuszką i suszoną żurawiną (Peter Reinhart by Liska)

Ten chleb musiał zapewne mnie nieźle zachwycić gdy to dobry rok temu Liska opublikowała go w swojej Pracowni Wypieków. Wrzuciłam go wówczas do zakładki "chleby do upieczenia"....i w końcu doczekał się on swojego momentu w moim piekarniku. Ponieważ ostatnio w mojej kuchni nie schodzę z typem mąki poniżej 1850, ten chleb świetnie mi się w to założenie wpasował. W jego przygotowaniu poczyniłam tylko kilka drobnych zmian, do ciasta dodałam suszoną żurawinę, zrezygnowałam z dodatku melasy na rzecz syropu z agawe i upiekłam okrągły bochenek luzem, który wyrastał sobie w koszyczku. Liska piekła go w glinianym garnku. Chleb jest z gatunku tych ciężkich, mój ma dość zbity miąższ, bardzo przyjemnie pachnie a wyglądem cieszy oko. Na pewno jeszcze do tego przepisu wrócę.



Składniki na 1 mały bochenek


Wieczorem:

Miska nr 1:
  • 60 g mąki żytniej razowej T2000
  • 170 g mąki pszennej razowej T1850
  • 1/2 łyżeczka soli
  • 170 g mleka/maślanki

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.

Miska nr 2:
  • 70 g zakwasu żytniego
  • 220 g mąki żytniej razowej T2000
  • 170 g wody o temp. pokojowej

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.

Rano:
Wymieszać składniki z obu misek, dodać:
  • 60 g mąki żytniej razowej T2000
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 i 1/4 łyżeczki drożdży instant
  • 2 łyżki syropu z agawe (w oryg. 30g melasy)
  • 2 łyżki oleju (w oryg. 30g masła)
  • 2 łyżeczki czarnuszki
  • 50g suszonej żurawiny (dałam od siebie)

Wszystkie składniki połączyć, ręcznie lub mikserem - to ciasto nie wymaga zbyt długiego wyrabiania. Przykryć miskę folią i odstawić do wyrastania na ok. 60 minut. Następnie uformować bochenek lub przełożyć do formy wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami żytnimi. Ja piekłam luzem na kamieniu, a chlebek wyrastał w koszyczku. Posypać wierzch otrębami/grubą mąką żytnią, odstawić do wyrastania na ok. 1 godzinę - ciasto powinno wypełnić formę. Pieczenie: Jeśli to bochenek lub pieczony w tradycyjnej formie, to piekarnik rozgrzewamy do 230 st C i wstawiamy chleb. Uprzednio należy wsypać na dno piekarnika 1/2 - 1 szklanki kostek lodu.. Piec 15 minut, zmniejszyć temp. do 210 st C i dopiekać kolejne 30-40 minut - upieczony chleb, popukany od spodu będzie wydawał głuchy odgłos. Studzimy na kuchennej kratce (nie w formie). Najlepszy jak ostygnie, również następnego dnia.





Polecam!

wtorek, 17 sierpnia 2010

Vollkornbrot (od Hamelmana)

Kiedy tylko zobaczyłam ten bochenek u Narzeczonej od razu wiedziałam, że taki chleb to ja muszę upiec. I upiekłam, bo uwielbiam chleby pełne ziaren, ciężkie i żytnie. Chlebowego ciasta wyszło mi znacznie więcej niż przewiduje przepis, dlatego upiekłam w efekcie jeden duży bochenek w keksówce dł. 32 cm i 2 mniejsze w keksówkach 10 cm. Ta ewidentna nadwyżka wynikła w moim przypadku z podgotowania ziaren łamanego żyta (które musiałam podlać dodatkową ilością wody), zamiast ich namaczania, gdyż zapomniałam to zrobić na czas. Do właściwego ciasta nie dodawałam już zatem żadnej wody. Chleb zdecydowanie wart powtórzenia, no ale ja po prostu takie lubię:)



Składniki na jeden duży bochenek pieczony w formie keksowej o dł. ok. 31cm. U mnie wyszło trochę więcej:)

Zaczyn zakwasowy
  • 375g mąki żytniej 2000 grubo mielonej ( lub zmielone grubo płatki żytnie)
  • 375g wody
  • 20g aktywnego zakwasu żytniego
Wszystkie składniki zakwasu mieszamy i odstawiamy pod przykryciem na 14-16 godzin w temp. 21 st.C

Namoczka
  • 285g śruty żytniej lub pociętych ziaren żyta
  • 285g wody
Mieszamy w misce, przykrywamy na około 4 godziny. Podczas upału można dodać trochę soli, pamiętając by potem odjąć ją z tej soli ciasta właściwego. Posolenie zapobiega kwaśnieniu, fermentacji żyta.

Ciasto właściwe:
  • 250gmąki żytniej 2000 grubo mielonej
  • 85g wody
  • 17g soli
  • 16g świeżych drożdży lub 1 i 3/4 łyżeczki drożdży instant
  • 50g ziaren słonecznika
  • namoczka
  • zaczyn zakwasowy
Sposób przygotowania

Wszystkie składniki wkładamy do miski i wyrabiamy około 12 minut lub 10 minut na pierwszej prędkości miksera wyposażonego w hak. Temperatura wyrobionego ciasta wynosi ok. 29 st. C. Odstawiamy do fermentacji na 10-20 minut. Formujemy ciasto w podłużny bochenek i przekładamy do lekko nasmarowanej olejem (nie oliwą, pali się w wysokiej temperaturze!) i wysypanej grubą, żytnią mąką. Na wierzchu posypujemy lekko żytnimi otrębami lub mąką. Odstawiamy do wyrastania na 50-60 minut. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 245 st. C. Wstawiamy formę z chlebem, naparowujemy piekarnik i pieczemy przez 15 minut. Po tym czasie obniżamy temp. do 195 st.C i pieczemy 75 minut lub dłużej. Dobrze wyrośnięty chleb nie wymaga nacinania. 15 minut przed końcem pieczenia wyjmujemy chleb z formy i dopiekamy na kamieniu lub blasze. Upieczony chleb studzimy na kratce i zawijamy w lnianą ścierkę. Kroimy najwcześniej po 24 godzinach, najlepiej po 48-72!



Smacznego!

piątek, 28 maja 2010

Chleb 100% orkiszowy pełnoziarnisty II

Kolejny chlebek w 100% z mąki orkiszowej pełnoziarnistej według przepisu wypatrzonego u Kass. Tym razem chlebek upiekłam w keksówce, ale marzy mi się okrągły bochenek z koszyczka. Przyznaję, że popełniłam małą gafę, a mianowicie chlebek tak szybko mi wyrósł, że aż przykleił się do folii, którą była przykryta keksówka..i potem niestety część chlebka z folią wylądowała w koszu...i stąd też wygląd chlebka na pewno byłby inny, a tak - jest jaki jest:) Ale smaku go to nie pozbawiło:)



Składniki na keksówkę o dł.32 cm

Zaczyn:
  • 50 zakwasu żytniego (dałam orkiszowy pełnoziarnisty)
  • 75 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 100 g wody
Składnik zaczynu wymieszać i odstawić na 12-24 h

Następnie dodać:
  • 275 g wody
  • 30 g lub mniej syropu z agawe (ewent. miodu)
  • 500 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 1 łyżeczka drożdży suszonych instant
  • 1,5 łyżeczki (10 g) soli morskiej

Składniki zaczynu wymieszać ze składnikami na ciasto. Można zagniatać ręcznie (10-15 minut) lub mikserem (6-7 minut). Zagniatamy do czasu, aż ciasto będzie gładkie. Miskę przykrywamy przezroczystą folią i odstawiamy do fermentacji na ok. 2 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość - od tego uzależniamy czas fermentacji. Zdarza się, że trwa ona krócej, innym razem - dłużej, do 3 godzin.

Keksówkę o długości 32 cm smarujemy olejem i wysypujemy otrębami (żytnimi lub orkiszowymi). Przekładamy do niej wyrośnięte ciasto i ponownie przykrywamy folią lub ściereczką. (Można też zamiast pieczenia w keksówce uformować okrągły bochenek i przełożyć go do wyrośnięcia do koszyczka wysypanego mąką.) Odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny. Ciasto powinno wypełnić całą formę. Piekarnik nagrzewamy do 230 st C. Wstawiamy chleb. Po 10 minutach zmniejszamy do 200 st C i dopiekamy kolejne 30 minut. Po upieczeniu chleb wyjmujemy i przed krojeniem pozwalamy mu zupełnie ostygnąć.

Smacznego!

wtorek, 25 maja 2010

Chleb 100% orkiszowy pełnoziarnisty

Był sobie maj, a zaraz już go nie będzie. Ależ ten miesiąc mi minął w ekspresowym tempie. A z nowymi wpisami ponownie jestem "w plecy". Coś tam nowego - odmiennego w mej kuchni potworzyłam, więc jest o czym wspomnieć, ale czy ja jeszcze pamiętam jak ja to właściwie upichciłam?!?:) Zatem na początek w ramach majowych uzupełnień "najświeższe" dania i wypieki. W tym miejscu wspomnę, że moja kuchnia - a właściwie dieta czyli sposób odżywiania przechodzi ostatnio małe przeobrażenie - a mianowicie zaczęłam jadać według Metody Montignaca. Napisałam "zaczęłam", bo mojego Połówka nie zmuszam do moich nowych nawyków, zresztą i tak w tygodniu prowadzimy osobną kuchnię, bo Mąż jada w pracy, a ja się bawię w system pudełeczkowy. Kontynuując - koncepcja Montignaca bardzo mi się spodobała (od dziś zatem w przepisach pojawia się nowa etykieta:), staram się tak dobierać produkty, aby odpowiadały jej założeniom. Oczywiście wciąż się uczę, poznaję nowe produkty (przykład: czerwona quinoa, o której już niebawem na blogu), a co za tym idzie kulinarnie eksperymentuję i smakuję nowe potrawy. A dziś będzie o chlebie z mąki orkiszowej pełnoziarnistej. Przepis już dawno wypatrzyłam na świetnym anglojęzycznym blogu Breadtopia. Chleb, który upiekłam w rzymskim garnku jest bardzo smaczny, pulchny, to chyba zaleta orkiszu, co mi się strasznie spodobało, bo pszenne razowe pieczywo zwykle miało u mnie tendencję do "ociężałości". Zachęcam do wypróbowania.



Składniki na jeden bochenek z garnka rzymskiego
  • 350g wody
  • 2 łyżki syropu z agawe (ewent. płynnego miodu, melasy itp.)
  • 1/4 szkl. zakwasu np. żytniego, a najlepiej orkiszowego pełnoziarnistego*
  • 530g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 10g soli
*zrobiłam zakwas orkiszowy pełnoziarnisty z żytniego zaczątka czyli dokarmiłam kilka razy mój zakwas żytni mąką orkiszową pełnoziarnistą

Sposób przygotowania

Późnym popołudniem dnia pierwszego:

W wodzie rozprowadzamy syrop, do tego dodajemy aktywny zakwas i mieszamy. Mąkę łączymy z solą, mieszamy i wsypujemy do wody z zakwasem. Całość należy wymieszać do połączenia składników, jakieś 30sek do 1 minuty. Tak przygotowane ciasto zostawiamy przykryte w misce na ok.1h. Po tym czasie ciasto chwytamy w lekko omączone dłonie i rozciągamy je a następnie składamy brzegi do środka na siebie. Takie rozciąganie robimy dwukrotnie czyli tak obrazowo mówiąc w poziomie i w pionie. W tym miejscu polecam obejrzeć filmik na Breadtopia, gdzie cały proces przygotowania chlebka został sfilmowany. Rozciąganie i składanie powtarzamy jeszcze 2-krotnie w 30-minutowych odstępach. (Razem mamy zatem 3 R-S). Po tym czasie miskę z ciastem przykrywamy i odstawiamy na kuchennym blacie do rana.

Rano dnia następnego:

Ciasto wykładamy ostrożnie (nie chcemy aby nam się za bardzo odgazowało) na lekko omączony blat i formujemy bochenek. Ciasto jest dość lepkie więc wystarczy zebrać jego brzegi w zgrabny bochenek i zlepić. Teraz przekładamy je do wysypanego mąką koszyczka zlepieniem do góry. Chleb ma wyrastać ok.1-1,5h. W międzyczasie (czyli po ok. 45 minutach) nagrzewamy piekarnik z rzymskim garnkiem w temp. 230st. C. Wyrośnięty chleb wrzucamy do gorącego garnka, przykrywamy pokrywką i pieczemy przez 35 minut. Potem dopiekamy przez 10 minut już bez pokrywki. Ogólny czas pieczenia ok. 45 minut. Upieczony bochenek zostawiamy na kratce do wystudzenia na ok.1 h, a potem możemy konsumować.

Smacznego!

niedziela, 2 maja 2010

Chleb 100% żytni razowy

Przepis na ten chlebek wynalazłam na forum CinCin pod nazwą żytni razowy pełnoziarnisty. Kiedy dzień wcześniej nastawiałam ciasto do zakwaszania nie miałam jeszcze w głowie dokładnego przepisu, w efekcie otrzymałam 500g ciasta zakwaszonego z mąki żytniej razowej i taką ilość dostosowałam do przepisu. Możliwe że w oryginale jest mowa o cieście z mąki tylko żytniej, u mnie z żytniej razowej i taką wersję przedstawiam poniżej. Chleb jest ciężki, wilgotny, z wyczuwalnym miękkim ziarnem. Z podanych składników upiekł mi się bochen ponad 1,3kg. Następnym razem spróbuję upiec w dwóch mniejszych keksówkach dla porównania, bo być może chlebek miał za małe pole do popisu i chętnie by jeszcze podrósł. W końcu jeśli chodzi o możliwości rozrostowe zakwasowców to wciąż się uczę i eksperymentuję.



Składniki na jeden duży bochenek z keksówki o dł.32 cm

  • 150 g (łamanego lub nie) ziarna żyta
  • 500 g ciasta zakwaszonego z mąki żytniej razowej (przygotowane metodą 3-fazową według tej receptury)
  • 330 g mąki żytniej razowej
  • 80 g otrąb żytnich
  • 210 ml wody
  • 40 ml oleju rzepakowego
  • 1,5 łyżki soli
  • 1,5 łyżki syropu z agawy (ewentualnie cukru, melasy)
  • 3 łyżeczki zmielonych ziół do chleba (kolendra, koper, anyż, kminek etc. - musiałam pominąć bo zapomniałam je sobie na czas przygotować, a potem było już za późno:)
Sposób przygotowania

W przeddzień pieczenia należy ziarna zboża zalać gorącą wodę i odstawić. W dniu pieczenia ziarna odsączyć i jeszcze raz zalać gotującą wodą, odstawić tym razem na 2 godz. Alternatywie (ja tak zrobiłam) ziarna podgotować w dniu pieczenia. Ostudzić przed dodaniem do ciasta.
Składniki ciasta chlebowego wymieszać w misce, wyrabiać ok. 5 minut, aby otrzymać gładkie, elastyczne ciasto. W razie potrzeby dosypać mąki lub dolać wody. Odstawić na 30 min, ponownie wyrabiać przez 5 min. Całość przełożyć do formy (zajął ponad 2/3 objętości) i odstawić w cieple do wyrośnięcia ok. 2 godzin. Jeśli nie urosło zadowalająco czas ten przedłużyć ! U mnie wyrastało ok. 4h. Rozgrzać piekarnik do 220 st C. Wsunąć chleb i piec 10 min w najwyższej temperaturze, potem co 10 min obniżać temperaturę aż osiągnie 170 st.C. Co pół godziny zwilżać powierzchnię chleba wodą (np. za pomocą pędzelka lub spryskiwacza). Całkowity czas pieczenia około 2 godzin! Chleb odstawiamy do całkowitego wystudzenia, kroimy po min. 12h.

Smacznego!

sobota, 27 marca 2010

Chleb 100% pszenny razowy ze śliwką z automatu

Przepis na chlebek znalazłam w książeczce dołączonej do mojej maszyny do chleba. Od siebie dorzuciłam suszone śliwki, bo lubię tego typu dodatki w razowym pieczywie. Chlebek wyrabiał automat, na końcu jedynie przełożyłam ciasto do zwykłej foremki i w takiej formie upiekłam ten bochenek. Smaczny, choć jak to z takimi pszennymi razowcami bywa, trochę za suchy na mój gust, dlatego jadłam go w formie tostów. Wtedy niczego mu nie brakuje, a do tego te soczyste śliwki.


Składniki na bochenek 750g
  • 360ml wody
  • 1 łyżka oleju roślinnego
  • 500g mąki pszennej razowej (drobno mielona)
  • 2 łyżki odtłuszczonego mleka w proszku
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka cukru (zastąpiłam syropem z agawy, który dałam razem z wodą)
  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • garść suszonych śliwek, namoczonych we wrzątku, pociętych na mniejsze kawałki

Sposób przygotowania

Składniki wkładamy do brytfanny automatu w podanej kolejności. Nastawiamy wielkość chleba średnią, wypieczenie skórki - dałam najmocniejsze. Program do wypieku chleba razowego. Śliwki dodajemy po upływie około godziny od nastawienia programu, gdy urządzenie daje ku temu sygnał dźwiękowy. W połowie ostatniego rośnięcia przełożyłam chlebek do małej keksówki, dałam podrosnąć. Piekłam 40minut w 200 st.C.

Smacznego!

niedziela, 21 marca 2010

Chleb pszenny razowy z ziarnami

Bardzo lubię swój automat do wypieku i wyrabiania ciasta drożdżowego. Kiedy nie mam za wiele czasu na zabawy z mąką to właśnie on 'odwala' za mnie całą robotę. Dziś chlebek przygotowany w jednym z takich zajętych dni. Chlebek się robił, a ja mogłam zająć się innymi sprawami. Przepis pochodzi z mojej książki dołączonej do maszyny do chleba.


Składniki na bochenek kilogramowy
  • 380ml wody
  • 1 i 1/2 łyżki oleju
  • 500g mąki pszennej pełnoziarnistej (najlepiej chlebowej, ale ja takiej jeszcze nie widziałam, dałam pszenną razową)
  • 100g mąki pszennej (najlepiej chlebowej, dałam zwykłą)
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka drożdży instant
Ziarna
  • po 3 łyżeczki: pestek dyni, słonecznika, maku, zrumienionego na suchej patelni sezamu
Sposób przygotowania

Składniki wkładamy do brytfanny automatu w podanej kolejności. Nastawiamy wielkość chleba średnią, wypieczenie skórki - dałam najmocniejsze. Program do wypieku chleba razowego. Pestki i ziarna dodajemy po upływie około godziny od nastawienia programu, gdy urządzenie daje ku temu sygnał dźwiękowy. Po końcowym wyrośnięciu dodatkowo obsypałam chlebek pestkami.

Smacznego!

niedziela, 21 lutego 2010

Chleb 100% pszenny razowy

Chlebek autorstwa Richarda Bertineta, wypatrzony w Piekarni Tatter. Jest to mój pierwszy chlebek upieczony ze 100% mąki pszennej razowej. Chlebek po wyrobieniu był dość zwarty, więc zamiast piec go w blaszkach, upiekłam go na kamieniu, po uprzednim wyrastaniu w koszyczku. Sama lubię mniejsze bochenki i małe kromeczki i ten chlebek wpasował się tutaj idealnie. Ale można oczywiście upiec z tego przepisu jeden kilogramowy bochen.



Przepis podaję według Tatter - kto wie, może u Was ciasto wyjdzie bardziej lejące, a wtedy metoda wyrabiania Bertineta będzie bardzo pomocna

Składniki na 2 małe bochenki po ok.500g każdy/ jeden duży kilogramowy


Poolish ferment (przygotować optymalnie 3h przed ciastem właściwym)

  • 5g drożdży
  • 250g ciepłej wody
  • 250g mąki pszennej razowej
Drożdże rozmieszać dokładnie w wodzie, dodać mąkę. Wyrobić lejące ciasto. Przykryć i zostawić na 3 do 5 godzin (nie dłużej!). Generalnie ma podwoić prawie swoją objętość. Jest gotowy gdy rosnący zaczyn uformuje coś w rodzaju kopuły, a potem delikatnie się spłaszczy...w tym momencie należny użyć go szybko, gdyż może kompletnie opaść i wtedy już nie będzie się nadawał.

Ciasto właściwe
  • cały poolish ferment
  • 250g mąki pszennej razowej
  • 5g drożdży
  • 10g soli
  • 80g wody
Do zaczynu dodać resztę składników, zagnieść metodą Bertineta, włożyć do miski i zostawić na 15 min. W międzyczasie rozgrzać piec do 250 st.C. Ciasto wyłożyć na stolnicę i podzielić na pół (jeśli dwa bochenki). Przykryć, zostawić na kolejne 15 min. Następnie uformować ścisłe bochenki (metodą taką samą jaką składamy kartkę A4 przed włożeniem do koperty...prostokąt 1/3 od dołu do środka, wcisnąć delikatnie palcami, 1/3 od góry do środka, zlepić dokładnie dolną częścią dłoni). Ciasto włożyć do wysmarowanej masłem chlebowej blaszki (potrzebne nam dwie małe blaszki na 500g ciasta każda - można też upiec po prostu jeden kilogramowy bochenek), przykryć i zostawić na 1 godz., aż podwoi objętość. Przed włożeniem do pieca bochenki posypać mąką razową. Wnętrze pieca spryskać wodą. Piec 30-35 min.

Moje uwagi
Ciasto wyszło mi dość zwarte, wyrobiłam je więc zwykłą metodą. Podzielone na dwie części po ok. 420g każda i uformowane w bochenki wyrastało w koszyczkach. Chleb przy krojeniu trochę się kruszy, choć to może wina nieodpowiedniego noża.

Smacznego!

wtorek, 26 stycznia 2010

Bagietki z ziarnami i suszoną żurawiną

Miał być chleb, wyszły bagietki. Mogłam podzielić ciasto na 4 porcje, zamiast na 2 - bo teraz mam bagieciory, ale cóż - wyszło tak jak wyszło. Przepis ten sam co tutaj - choć oczywiście znowu poeksperymentowałam. Ciekawe czy kiedyś upiekę z oryginalnego przepisu bez wprowadzania zmian.



Dzisiejsze zmiany to:
- zamiast mąki pszennej razowej - mąka graham
- dodatkowe ok.150g mąki pszennej, aby ciasto nadawało się do upieczenia luzem
- minimalnie więcej suszonych drożdży
- suszona żurawina, uprzednio namoczona (w ilości 40g)
- w roli zdrowych dodatków 100g mieszanki 5 ziaren

Piekłam na kamieniu jakieś 30 minut w opadającej temperaturze zaczynając od 230 st.

niedziela, 24 stycznia 2010

Bułki z ziarnami na miodzie vel Gordonki

Ostatnio przeglądając skarbnicę blogów odkryłam Sweet Art i wpis o Gordonkach, a że mi się zdrowych bułeczek na niedzielne śniadanie zachciało to od razu skorzystałam z przepisu. Moje modyfikacje to inna mieszanka mąk, które chciałam wykorzystać. Przez to zapewne moje bułki są cięższe od tych z oryginału i mniej puchate. Kiedyś zrobię zapewne według tradycyjnego przepisu.



Składniki
  • 15g świeżych drożdży lub 7g suszonych (użyłam świeżych)
  • 275 ml letniej wody
  • 225g mąki pszennej razowej*
  • 225g mąki pszennej (białej) ** u mnie te łącznie 450g mąki to 160g pszenna razowa, 140g graham, 50g pszenna pełnoziarnista, resztę uzupełniłam zwykłą mąką pszenną
  • 1 ½ łyżeczki soli morskiej (ok. 10g)
  • 50g dowolnej mieszanki ziaren (20g słonecznika, 10g siemienia, 10g maku, 10g otrąb żytnich)
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki płynnego miodu (lys sirup)
Dodatkowo
  • 2 łyżki mleka do posmarowania
Sposób przygotowania

Jeśli używasz drożdży świeżych: do 4 łyżek letniej wody wkruszyć drożdże, zamieszać i odstawić na kilka minut.

Mąkę przesiać do dużej miski. Wsypać suszone drożdże (lub wlać przygotowany rozczyn). Wlać oliwę, miód i wodę. Zamieszać drewnianą łyżką, a następnie wyrabiać, dodając mąki, gdyby ciasto było zbyt wilgotne. Wsypać mieszankę ziaren i dalej wyrabiać. Ciasto powinno być miękkie, ale nie klejące. Wyjąć ciasto na posypany mąką blat, uformować kulę i ugniatać przez 5-10 min., aż ciasto będzie gładkie. Włożyć do nasmarowanej oliwą miski, przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę by podwoiło objętość.

Ja swoje Gordonki zarobiłam w maszynie nastawionej na program 1,5godzinny.

Wyrośnięte ciasto znów wyjąć na blat, odgazować. Podzielić na 9 równych części (u mnie 8 po ok.110g) i z każdej uformować kulkę. Ułożyć je na wyłożonej pergaminem blasze. Przykryć czystą ściereczką i odstawić na ponowne zwiększenie objętości. Posmarować z wierzchu mlekiem (ja spryskałam wodą i nacięłam).
Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 st.C. ok. 20min. Wystudzić na kratce.

Smacznego!